Górniczy
Chór
Męski z Lubina miał zaszczyt uczestniczyć w uroczystościach
jubileuszowych ks.
Dariusza Stańczyka, które odbyły się w parafii pw. św.
Apostołów Piotra i Pawła
w Gowarczowie - jednej z najstarszych i najbardziej zasłużonych
wspólnot
diecezji radomskiej - parafii z 1333 roku, znanej z żywej tradycji
religijnej, troski o
piękno
liturgii oraz bogatej historii sięgającej trzech wieków: XV,
XVIII i początek XX wieku. Obecny
kościół, wzniesiony
pod koniec XIX wieku, od lat stanowi duchowe centrum regionu i miejsce
ważnych
wydarzeń religijnych oraz patriotycznych.
Z
księdzem Dariuszem łączy nas ponad
trzydziestoczteroletnia znajomość, sięgająca czasów, gdy
chór rozpoczynał swoje
pierwsze wyjazdy koncertowe na Wileńszczyznę, niosąc tam polską pieśń
religijną, patriotyczną i górniczą. To właśnie dzięki takim
kapłanom jak ks.
Dariusz Stańczyk - oddanym Kościołowi, ludziom i polskiej kulturze -
mogliśmy
przez lata rozwijać naszą misję muzyczną i umacniać więzi z rodakami
poza
granicami kraju. Jego posługa na Litwie, w Polsce i w wielu miejscach
świata
pozostaje świadectwem kapłańskiej gorliwości i odwagi.
W
sobotę, 30
maja, w kościele św. Apostołów Piotra i Pawła,
który od pokoleń gromadzi
wiernych na modlitwie i ważnych uroczystościach, wystąpiliśmy z
godzinnym
koncertem pieśni sakralnych, górniczych i patriotycznych,
wpisując się w
uroczysty charakter jubileuszu.
Następnego
dnia, podczas niedzielnej Mszy Świętej, zapewniliśmy oprawę muzyczną
liturgii wykonując części stałe
Mszy
Franciszka
Kostingera (Kyrie, Gloria, Sanctus, Benedictus, Agnus Dei) z
towarzyszeniem
organów,
pragnąc w ten sposób wyrazić wdzięczność za kapłańską
posługę Jubilata oraz
podkreślić doniosłość tego wydarzenia dla całej parafii. Po zakończeniu
Eucharystii, przed ołtarzem, wykonaliśmy krótki koncert,
podczas którego nasz
kolega Jarosław Bodakowski odczytał laudację przygotowaną przez Piotra
Strzeleckiego - poprzedniego prezesa chóru.
Spotykamy
się dzisiaj na
szczególnej dla członków Górniczego
Chóru Męskiego uroczystości- Jubileuszu 40-lecia
święceń Kapłańskich
Księdza Dariusza Stańczyka. Pragnę
przeprosić za
nieobecność spowodowaną stanem mojego zdrowia.
Jako
wieloletni Prezes
Zarządu Zespołu chciałbym w imieniu własnym ala także w imieniu
członków chóru
przede wszystkim podziękować Panu Bogu z to, że drogi chóru
i zacnego Jubilata
zetknęły się przed laty i możemy do dziś utrzymywać bliskiei serdecznekontakty. Skupię się w dniu dzisiejszym
na naszych kontaktachz
okresu gdy ks. Dariusz był postacią
znaczącą i bliską Polakom na Wileńszczyźnie. gdyż wtedy byłem aktywny
jako
prezes chóru.
Ksiądz Dariusz wśródwielu
kapłanów, których dane nam było spotkaćzajmuje miejsce
szczególne i za to jesteśmy mu bardzo wdzięczni jako
serdecznemu przyjacielowi. DziękowaliśmyPanu Bogu aledziękujemy też
Jubilatowi za to, żepoznaliśmy
nieznane
jeszcze dla nas oblicze Wileńszczyzny oraz za naukę patriotyzmu
którego
zupełnie nową odsłonę nam pokazałpodczas licznych spotkań z Rodakami.
Wspomnę
tutrudne chwile,
które były udziałem Ks.
Dariusza w połowie lat 90-tych kiedy to musiał zmagać się z
przeciwnościamio
różnym charakterze na
Litwiegdy pełnił posługę
kapłańska w
Szumsku, skąd chcieli się go pozbyć ludzie którym właśnie
polskość
przeszkadzała. Osobiście byłem tą sytuacją poruszony i przygnębiony. Oddajmy
na chwilę głos
naszemu Jubilatowi, który w czerwcu 1996r. pisał tak:
Zacytujemy
tylko fragment jego wiersza „Ten
sam Człowiek”:
–uśmiechnięty
z krzyżem na ramionach, z głową
ciernistych myśli, zatrzymał się w leśnej ciszy, nad strumykiem
zmąconej
Wilenki, ze złotym piaskiem w sandałach patrząc przenośnie w
górę słońca nad
szumnym łanem zboża , gdy ryba rzekę zawracała, ptaki koncertem
Stwórcę
wielbiły, kwiaty szczęście rozdawały a ludzie kosy klepali sercem
dobrym jak
chleb. Gdy
Ten sam wczoraj i dziś z wieśniaczych zagonów i chat
usłyszał głos
pacierzy...czy jeszcze na ziemi miłość zakwitnie? Tyle
sacrum. Poruszające słowa. Przyznam, że gdy je czytałem to na początku
tak
naprawdę do końca ich sensunie
rozumiałem. Dopiero nasze rozmowy, orazzapisane przez Księdza na strzępach
kartek myśli w świetle przydrożnej
latarni na masce samochoduuświadomiłymi nieco więcej.
Przechowuję je do dziś. Poruszony tym, już po powrocie do Polski
pisaliśmydo Ojca Św. Jana
Pawła do Watykanu, do
Prymasa Polski i prasy katolickiej.
Dziękujemy Jubilatowi za wszystko co dobre,
które uczynił dla harcerzy polskich i społeczności polskiej,
dziękujemy za
spotkania i modlitwy w Ostrej Bramie, Katedrzei innych kościołach wileńskich.
Dziękujemy za spotkania i wspólne
modlitwy w wielu miejscach Europy. Wymienić należy tu mszę polową przy
grobie
Marii Konopnickiej na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie w setną rocznicę
śmierci
poetki czy też w Atenach.
Dziękujemy
za spotkania w
Lubinie szczególnie w czasie obchodów naszejpatronki św. Barbary. Pozwólcie
Szanowni Zebrani, że na zakończenie jeszcze garśćwspomnień zapisanych w naszej
górniczej pamięci z naszej jednej z
ostatnichwspólnych
podróży ------------
Pamiętamy
chleb i sól na Antokolu To
harcerze z Wilna tak witali nas Była
radość ale były i łzy bolu Bo
Ponary, minął Anny Krepsztul czas Góra
Krzyży nas rzuciła na kolana Gdzie
nasz krzyż wśród wielu innych został tam Krzyż
jest dziełem sprawnych rąk mistrza Stefana Żegnaj
Litwo, stajemy u Łotwy bram ŻegnajRosso,
żegnajMatko z
Ostrej Bramy W Mejszagole Prałat już nie czekał nas Jedźmy
dalej Tallin czeka - tam zmierzamy Czy
do Wilna jeszcze wrócim choćby raz? Przemierzamy
Żmudź, Kurlandię i Inflanty Nasłuchując
ech historii bliskiejnam Szumi
swojsko na północy pięknyBałtyk Jak
tu spać gdy noce białe - szkoda dnia
Z
górniczym Szczęść Boże Członkowie Chóru.
Po
tym
wzruszającym momencie wspomnień chór zaśpiewał życzenia dla
dostojnego Jubilata
oraz wszystkich zgromadzonych gości. Świątynia była wypełniona po
brzegi
parafianami, przyjaciółmi i znajomymi księdza Dariusza,
którzy przybyli z
różnych stron Polski i Litwy. Homilię wygłosił ks. kanonik
Stanisław Chodźko -
wykładowca Wyższego
Seminarium Duchownego we Lwowie,
ceniony duszpasterz, proboszcz parafii Najświętszego Zbawiciela w
Rykach oraz
członek Rady ds. Apostolstwa Świeckich Konferencji Episkopatu Polski. Wśród
obecnych, którzy
dziękowali Bogu za dar życia i kapłaństwa ks. Dariusza, znaleźli się
przedstawiciele wielu środowisk i stowarzyszeń wraz z pocztami
sztandarowymi:
Krajowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Motocyklistów
Rajdu Katyńskiego,
lokalnych jednostek Straży Pożarnej, Harcerzy Polskich z Litwy,
Stowarzyszenia
Żołnierzy Wyklętych, Stowarzyszenia
Hubalczyków, którego Jubilat
jest kapelanem, a także samorządowcy z panią burmistrz Joanną Dołowską
na
czele. Obecność tak licznych delegacji podkreśliła wyjątkowy charakter
jubileuszu
oraz szacunek, jakim ks. Dariusz cieszy się w wielu środowiskach.
Dzisiejszy
Jubilat, ks. Dariusz Stańczyk, przez czterdzieści lat kapłaństwa
przeszedł
wiele chwil wzruszenia, trudu i duchowej walki. Posługiwał w licznych
parafiach
w Polsce i poza jej granicami: Paradyżu, Skarżysku-Kamiennej, Kalwarii
Wileńskiej, Taboryszkach, Szumsku, Rzymie, Manopello, Tobolsku oraz
Gowarczowie. Jego droga kapłańska jest świadectwem wierności, odwagi i
głębokiego oddania Kościołowi.
Po
zakończeniu uroczystości duchowych na zaproszonych gości
czekała tradycyjna kuchnia polowa, która stała się okazją do
rozmów, wspomnień
i wspólnego świętowania jubileuszu w atmosferze radości i
wdzięczności.